Jak przeżyć okres przedświąteczny w dobrej formie i zdrowiu!

2015-12-10

Okres przedświąteczny dla wielu z nas oznacza stres, przeładowanie obowiązkami i zepchnięcie zdrowych nawyków na drugi (albo i dziesiąty...) plan. Kto byłby w stanie myśleć o treningu czy odżywianiu, kiedy trzeba kupić prezenty, sprzątać, zaplanować świąteczne spotkania, a nierzadko - więcej czasu spędzić w pracy? Bo przecież dla wielu firm grudzień to pracowity miesiąc.


W święta nasze zdrowe nawyki są skazane na porażkę. Ale czy na pewno? A co powiecie na jakieś kompromisy?

 


W przypadku większości z nas, trzeba się pogodzić z faktem, że zostanie nam mniej czasu na dbanie o zdrowie i formę fizyczną. Ale to jeszcze nie oznacza porażki na całej linii. Dzięki odpowiedniej strategii i skupieniu na podstawach - możecie zachować fason w trakcie tego magicznego, ale często i pracowitego okresu.


Poniżej znajdziecie kilka wskazówek, które pomogą Wam podtrzymać wypracowaną formę i nie zatracić się w świątecznej gonitwie.


1. Skróćcie swoje sesje treningowe. Ale za to je zintensyfikujcie. Jeżeli zaczyna Wam brakować czasu na trening, to na pewno lepiej jest zrobić krótszy (i jeśli to możliwe - bardziej intensywny), niż całkowicie odpuścić. Przykład: Weźmy ćwiczenia siłowe. Jeżeli zazwyczaj łączycie ze sobą na treningu, dajmy na to, 3 partie - to połączcie poszczególne ćwiczenia w obwód. Owszem, zadyszka dopadnie Was wcześniej, serce zabije o wiele szybciej, i być może będziecie musieli zmniejszyć ciężar. Ale czas treningu się skróci, a zdrowa dawka aktywności zostanie dostarczona ciału.


2. Planujcie. Najlepiej na kartce papieru lub w organizerze. Jeśli na co dzień nie planujecie aktywności poza pracą, to w bardziej intensywnych i "szalonych" miesiącach - powinniście to robić. Spisanie dnia, godzina po godzinie, pozwoli Wam ocenić, czy znajdą się tam jakieś luki na trening i posiłek. A jeśli nie - to może będziecie w stanie coś poprzesuwać, połączyć i znaleźć rozwiązanie? Przykład: Jeżeli Wasz kolejny dzień wygląda "ciasno" - spróbujcie wstać 20 minut wcześniej i zamiast używać komunikacji miejskiej - spakujcie w plecak rzeczy do biegania i wróćcie truchtając do domu po pracy. Albo dotruchtajcie tylko do jednej ze stacji, czy przystanków, jeżeli mieszkacie naprawdę daleko.


3. Rozważcie catering dietetyczny. Usług tego typu nie brakuje i ciągle przybywa nowych. Jeśli wiecie, że ciężko będzie Wam przygotowywać posiłki w konkretne dni - może wtedy warto skorzystać z zewnętrznej firmy? Dowiozą Wam jedzenie tam, gdzie chcecie, tyle posiłków, ile sobie zażyczycie i na ile pozwala Wasz budżet.


4. Zaopatrzcie się w zdrowe fit-przekąski. Saszetki z białkiem, batony białkowemasło orzechowe itd. Są łatwe i bezpieczne w transporcie, praktycznie nie wymagają obróbki, do tego - są smaczne. Ale co najważniejsze dostarczą Wam cennych makro i mikro-składników, pozwolą zabić głód i chęć zajrzenia do Kej-ef-si.


5. Zaplanujcie minimum 1 godzinę tygodniowo na totalny relaks. Z dala od zgiełku, elektroniki, może nawet innych ludzi. Taki mentalny reset raz w tygodniu pozwoli Wam uwolnić się od de-motywującego poczucia ciągłego pędu i przytłoczenia obowiązkami. To natomiast, będzie sprzyjać odbudowie chęci to dalszej walki o cele związane ze zdrowiem i formą.


Nie ma sytuacji, w których nie dałoby się znaleźć kompromisu. Mniejsze zło, to zawsze lepszy wybór. A krótszy, czy nawet rzadszy trening, odrobina planowania, czy wplecenie większej ilości jedzenia pod postacią zastępujących posiłek wynalazków - to na pewno mniejsze zło, niż całkowite porzucenie starań.

 

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel